Chleb z ziaren bezglutenowy

Dzisiaj przedstawię przepis na pyszny chleb bezglutenowy, który dotarł do mnie od Pani Ewy, znajomej mojej mamy. Przesłanie mailem tego przepisu było błyskawiczną reakcją na moje wieczorne marudzenie, pt.”musiałabym wrzucić coś na bloga”. Tak to jest, że mamom nic nie umknie ;). Jeszcze tego samego dnia ochoczo zabrałam się do pracy, gdyż jak to mama napisała przepis okazał się faktycznie “idealny na bloga”. Postanowiłam go wypróbować, ponieważ w ogóle nie zawiera mąki, co sprawia że jest bezpieczny dla osób chorych na celiakię. Ponadto w jego skład wchodzi wiele rodzajów ziaren więc jego smak jest ciekawy, a skład wartościowy i odżywczy. Szybko się nim najemy – ja po jednej kromce ( mimo, że są malutkie) już czułam się syta. Ze względu na obecność mniejszych i większych elementów które trzeba pogryźć, dłużej się go je, więc sygnał o uzyskaniu sytości dociera do mózgu po zjedzeniu mniejszej ilości.


Składniki na jedną keksówkę:

  • 1 szklanka ziaren słonecznika
  • 3/4 szklanki siemienia lnianego (mogą być nasiona babki płesznik, ponoć są lepsze)
  • 1/2 szklanki migdałów
  • 1 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 10 czubatych łyżek zmielonego siemienia lnianego
  • 2 łyżeczki soli (zmniejszyłabym tą ilość do 1 łyżeczki, chleb wyszedł bardzo słony)
  • 1 łyżka syropu z agawy (zamiennie użyłam łyżki miodu)
  • 5 łyżek rozpuszczonego oleju kokosowego ( zamiennie użyłam oleju rzepakowego)
  • 1 1/2 szklanki letniej wody + 3 łyżki


Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzać do 185 stopni. Wszystkie suche składniki wymieszać w dużej misce. W szklance wymieszać wodę, miód i olej rzepakowy. Wlać płynne składniki do suchych i dokładnie mieszać przez kilka minut. Odstawić na 1-2 godziny, aż do wchłonięcia płynów.
Keksówkę posmarować cienko olejem rzepakowym i przełożyć do środka masę z ziarenek. Piec przez 50-60 minut, chleb jest gotowy kiedy można w niego postukać i usłyszeć głuchy, pusty odgłos. Wyjąć z piekarnika, odstawić na godzinę do schłodzenia. Następnie delikatnie wyjąć z foremki i zostawić aż do kompletnego wystudzenia, najlepiej na całą noc. To bardzo ważne, bo nawet lekko letni chleb będzie się jeszcze kruszył. Kroić cienkim i ostrym nożem.

 

 

 

 

Smacznego!! 


 
Barbara Klawe

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *